piątek, 22 sierpnia 2008

Kryszałowicz odjechał, producenci odpłynęli!

Jak podaje branżowy serwis Wirtualne Media, Igor Kryszałowicz nie wystąpi już w roli jurora w kolejnej edycji programu "Gwiazdy tańczą na lodzie".
To akurat tragedia nie jest i można by powiedzieć "Dzięki Bogu!", ale co gorsza, jego miejsce może zająć... Tomasz Jacyków!! Albo i Rafał Mroczek!!. O tym drugim, jednym z dwóch to w ogóle szkoda słów, ale co akurat stylista Jacyków ma wspólnego z tańcem, albo i z lodem? Takim, po którym się jeździ na łyżwach od razu dodam, żeby nie było głupich komentarzy. Ja rozumiem, prowadzącym tv show może zostać nawet małpa, pod warunkiem, że jest dobrze znana w bankietowym środowisku Warszaffki, albo jest kochanką V-ery I-ncompetent P-erson. Ciekawe tylko, na co taki Jacyków bardziej zwróci uwagę; na taniec, na jazdę, czy na to, jaką kto ma bieliznę?
Stopień ogłupienia TV-decydentów i TV-oglądaczy tym samym sięgnął szczytów.


środa, 20 sierpnia 2008

Jesteś brzydka? Zostań modelką :)

DSC_6716 副本Image by lovemi88 via Flickr Wyczytane w Wysokich Feministkach (zwanych Wysokimi Obcasami - dodatku do GW):
"Zdarzają się przypadki, kiedy chińscy rodzice przekonani o brzydocie córki i marnych jej szansach na zamążpójście wysyłają ją do miasta, a ona z łatwością znajduje tam pracę jako modelka".

Ciekawe, co na to polskie girlsy marzące o karierze księżniczek wybiegów :)
Reblog this post [with Zemanta]

poniedziałek, 18 sierpnia 2008

Tańcowała Jola z Jarkiem

We wrześniu na antenie TV 4 pojawi się nowe, komediowe reality show. Śmiesznie będzie na pewno, bo bohaterami mają być... bohaterowie „Big Brothera”.
Nowy program, który ma łączyć elementy serialu komediowego i reality show, ma równie odkrywczy tytuł: ”J&J – czyli Jola i Jarek”. Jak trudno się domyśleć, bohaterami programu będą Jolanta Rutowicz i Jarosław Jakimowicz, uczestnicy piątej edycji reality show ”Big Brother”. I to już na starcie jest gwarancją śmieszności. Zapomniana edycja, zapomniane postaci, za to nie zapominajmy, że telewizja potrafi wykreować gwiazdę z niczego. I tak pewnie będzie.
Reblog this post [with Zemanta]

piątek, 15 sierpnia 2008

Ciuch, kasa, kariera

Tym razem w całości wrzucam notkę z jednego z odwiedzanych przeze mnie serwisów, bo doskonały to przykład kolejnego, nie tak w końcu rzadkiego obciachu.
In extenso z Modowo.Pl:

Marta Ambasadorka
Dobra wiadomość dla wielbicieli talentu i piękna Marty Żmudy-Trzebiatowskiej. Już wkrótce aktorka pojawiać się będzie o wiele częściej i to nie tylko na ekranie telewizora. Głównie pojawiać się będzie na bilbordach z reklamą pewnej firmy odzieżowej. Ostatnio zdobyła bowiem kolejny szczebel w karierze aktorskiej w stylu rodzimym - została Ambasadorką, czyli tzw. twarzą marki.
Marta Anna Maria Żmuda-Trzebiatowska ma na koncie trzy "poważne" role - Nie kłam kochanie, Twarzą w twarz, Teraz albo nigdy! - i kilka pojedynczych wystąpień serialowych. Teraz czeka ją rola u boku swojego kolegi, Piotra Adamczyka, aktora znanego m.in. z roli Papieża, a zarazem Ambsadora tejże samej marki (no dobra, oczywiście, że nazwę firmy znamy, ale po co jej dodatkowa reklama?).
Zapowiada się na prawdziwy hit, bo wyjątkowo wszyscy będą szczęśliwi: marka przypomni klientom, że jej produkty leżą (wiszą) na półkach, Marta Anna Maria Żmuda-Trzebiatowska wyrobi sobie markę, a przy okazji wzbogaci konto (zarówno o rolę Ambasadorki, jak i całkiem realne banknoty), klienci będą mogli do woli napatrzeć się na sympatyczną Martę, a przy okazji przypomną sobie, że... i tak się to będzie samo napędzać. Do czasu, aż się znudzi użyczanie sławnych twarzy sławnym markom.

Towarzystwo Wzajemnej Adoracji

Komentarz w zasadzie niepotrzebny, bo w wywiadzie dla PRESS Dorota Wellman odsłania nagą prawdę o towarzystwach wzajemnej adoracji funkcjonujących w telewizjach, i o tym, w jaki sposób (m.in. innymi, bo o zakrapianych bankietach, przemyconych do mediów "prywatnych" niusach, itd.,itp. akurat nie wspomina). Oczywiście, nie dziwi jej to, nie smuci, nie brzydzi - zadowolona jest, że i ona może na tym skorzystać.
Fragment:
W TVN-ie jest taki obyczaj, że stacja lansuje swoje gwiazdy, pracowników, gości - i my często mamy tak zwane obligi. Ale ten oblig działa w drugą stronę. Ja też jestem zapraszana do programów TVN-u. To może drażnić, lecz stacja osiąga swój cel - jej pracownicy są wykreowani, a ich działalność dobrze nagłośniona.
Reblog this post [with Zemanta]

wtorek, 12 sierpnia 2008

Masz talent do... powtórek


W pięknych ogrodach na Foksal, przy pięknej pogodzie i kilku pięknych kobietach niebieska stacja (TVN) chwaliła się gwiazdami i jesienną ramówką. Jak to w przypadku niebieskich bywa - chwaliła głównie powtórki i kilka gwiazdeczek, którym na wygląd nikt by piwa nie sprzedał (na szczęście mogą pić za darmo na bankietach).
Hitem ma być nowy (w Polsce, bo reszta cywilizowanego, telewizyjnie wyedukowanego świata już go zna) program rozrywkowy "Mam talent!", w którym naturszczyki udowadniać będą, że śpiewać, tańczyć, garnki lepić, a nawet puszczać bąki do melodii "Barbie Girl" - każdy może. Jurorować im będzie m.in. utalentowana Chylińska (O.N.A.). Hitem ma być nowy (w Polsce, bo reszta cywilizowanego, telewizyjnie wyedukowanego świata już go zna) serial "Brzydula". Jak się widzi, co z porządnymi serialami "The Nanny" czy "Grace under fire" polscy geniusze scenariuszowi (no dobra, przestańmy słodzić - tłumacze z jakiejś szkoły językowej) zrobili, to strach patrzeć na to, co będzie. Tym bardziej, że "Brzydula" straszy już sama sobą.
Tradycyjnie po części oficjalnej była wyżerka, zwana lunchem, bankietem, a w oficjalnych relacjach - rozmowami w kuluarach. Też jakaś taka jakby odgrzewana, czemu miał odwagę zaprotestować reżyser Vega, który olał bankiet, olał stanie w kolejce z tzw. gwiazdorami i tzw. mediami, olał nawet pierożki z kwaśnym serem i już po chwili ucztował samotnie przy stoliku w innym lokalu. Na dodatek, nie tylko solo, ale i priv - za własne pieniądze wcinał, browarkiem jadło popychając. Normalnie, jak dla mnie - GWIAZDA.

na zdjęciu: tzw. "media" polują na tzw. "gwiazdy".
Reblog this post