wtorek, 12 sierpnia 2008

Masz talent do... powtórek


W pięknych ogrodach na Foksal, przy pięknej pogodzie i kilku pięknych kobietach niebieska stacja (TVN) chwaliła się gwiazdami i jesienną ramówką. Jak to w przypadku niebieskich bywa - chwaliła głównie powtórki i kilka gwiazdeczek, którym na wygląd nikt by piwa nie sprzedał (na szczęście mogą pić za darmo na bankietach).
Hitem ma być nowy (w Polsce, bo reszta cywilizowanego, telewizyjnie wyedukowanego świata już go zna) program rozrywkowy "Mam talent!", w którym naturszczyki udowadniać będą, że śpiewać, tańczyć, garnki lepić, a nawet puszczać bąki do melodii "Barbie Girl" - każdy może. Jurorować im będzie m.in. utalentowana Chylińska (O.N.A.). Hitem ma być nowy (w Polsce, bo reszta cywilizowanego, telewizyjnie wyedukowanego świata już go zna) serial "Brzydula". Jak się widzi, co z porządnymi serialami "The Nanny" czy "Grace under fire" polscy geniusze scenariuszowi (no dobra, przestańmy słodzić - tłumacze z jakiejś szkoły językowej) zrobili, to strach patrzeć na to, co będzie. Tym bardziej, że "Brzydula" straszy już sama sobą.
Tradycyjnie po części oficjalnej była wyżerka, zwana lunchem, bankietem, a w oficjalnych relacjach - rozmowami w kuluarach. Też jakaś taka jakby odgrzewana, czemu miał odwagę zaprotestować reżyser Vega, który olał bankiet, olał stanie w kolejce z tzw. gwiazdorami i tzw. mediami, olał nawet pierożki z kwaśnym serem i już po chwili ucztował samotnie przy stoliku w innym lokalu. Na dodatek, nie tylko solo, ale i priv - za własne pieniądze wcinał, browarkiem jadło popychając. Normalnie, jak dla mnie - GWIAZDA.

na zdjęciu: tzw. "media" polują na tzw. "gwiazdy".
Reblog this post

Brak komentarzy: